środa, 26 sierpnia 2015

BACK TO SCHOOL ☆ Przybory szkolne

Witam Was 6 dni przed rozpoczęciem roku szkolnego 2015/16?
Przypuszczam, że jesteście świadomi tego, iż niedługo zaczynamy kolejne 10 miesięcy nauki. Nie wiem jak Wam, ale mi wakacje zleciały bardzo, ale to bardzo szybko. Oczywiście jak to w każde wakacje, coś się zmieniło coś się wydarzyło. Pewnie jak większość z Was zaczęłam już przygotowania do szkoły.  Kilka dni temu pojechałam po zeszyty i przybory szkolne, no i wiadomo, że nie obyłby się bez "Back to school".
  • Zacznę od plecaka, który mam już od roku, i jestem z niego bardzo zadowolona. Wcześniej miałam jakiś różowy plecak który nie pasował mi do wszystkiego i przez to go nie lubiłam. Ten jest czarny dlatego pasuje do wszystkiego, jest pakowny i wygodny.
  • Kolejną rzeczą jest piórnik, także kupiony rok temu. Jest bardzo duży i pakowny, mieszczą się w nim wszystkie przybory. Kupiony był w hurtowni papierniczej.
     
  • Zeszytów w tym roku miałam do kupienia tylko 5. Zostało mi bardzo dużo z 2 klasy, wiec super.
    1. Matematyka
      Cena: 6.50 zł
    2. Polski
       Cena: ok 3 zł
      Tesco
    3. Religia
      Cena: ok. 80 gr.
      Tesco
    4. Historia
      Cena: ok. 1 zł
      Tesco
    5. Biologia
      Cena: ok. 1 zł
      Tesco
    6. Reszta 
  •  Długopisy
    1. Wymazywany Pilot FRIXION
      Cena: 12 zł
    2. Długopis BIC
      Cena: 1.50 zł
    3.  Schneider Slider
      Cena: 5 zł

  •  Oczywiście nie obeszłoby się bez zakreślaczy, w końcu trzeba sobie jakoś ułatwiać życie.
    Cena: 8 zł
  • Co do ułatwiania sobie życia, nie zapomniałam o cienkopisach, które kopiłam rok temu.
  • W 2 klasie praktycznie wszystko co ważne zaznaczałam karteczkami klejącymi. Bez nich chyba bym się totalnie pogubiła.
    Cena: 5.90 zł
  • Karteczki na biurku u mnie są konieczne.
    Cena: 2.70 zł
  • Klej
    Cena: 5.50
  • Temperówka
    Cena: 1.90 zł
  • Gumka do mazania Pentel
    Cena: 2.15 zł
  • Ołówki Faber Junior Grip
    Cena: 7 zł
  • Korektor
    Cena: 3.20 zł

Jak na razie to wszystko. Pewnie jeszcze o czymś sobie przypomnę i będę musiała to kupić. Praktycznie wszystkie te rzeczy były kupowane w hurtowni papierniczej ale na pewno znajdziecie je w większości sklepów.
Napiszcie w jakie przybory w się zaopatrzyliście.

środa, 19 sierpnia 2015

Q&A- życiowo

Hejka,
Ostatnio mój kolego Dominik, zaproponował mi posta z pytaniami które on zada. Stwierdziłam, że w sumie fajnie byłoby napisać takiego posta. No to lecimy z tymi pytaniami.
  1. Co cenisz w ludziach?
    Zdecydowanie szczerość. To, że nie kłamią, kim są, bo po prostu są sobą.
    Cenię w ludziach także tą różnorakość, to że każdy jest inny. To że ludzie wymyślili tyle tak pięknych sztuk, takich jak taniec czy muzyka. Cenie także poświęcenie ludzi.
  2. Jakie lubisz zwierzęta?
    Szczerze mówiąc nie przykładam jakiejś wielkiej uwagi do zwierząt. Jeśli chodzi o takie domowe uwielbiam małe pieski tak jak mój york. Ale jeśli patrząc na wszystkie zwierzęta to lubię te które są dość bezbronne, raczej spokojne, takie jak osiołki.
    Może wspomnę tu o zwierzętach których wręcz nienawidzę. Są to ptaki, szczególnie tego typu jak orły. Jestem wegetarianką i kiedy zobaczyłam w zoo ptaki jedzące mięso, totalnie się do nich zraziłam. Był to dla mnie straszny widok.
  3. Jakie są twoje ulubione książki?Ciężko wybrać. Ja tak na prawdę w życiu przeczytałam bardzo mało książek, ponieważ jak byłam mała, tego nienawidziłam, a obecnie mam ogromne problemy z skupieniem się, przez co czytam wolno by wszystko zrozumieć. Dlatego książki muszę czytać w całkowitej ciszy. Przez ostatnie lata zaczęłam czytać więcej, sprawia mi to ogromną radość, i ciężko jest mi wybrać tę ulubioną książkę. Na pewno jak na razie są to Harry Potter i Kamień Filozoficzny oraz Niezgodna. Harry Potter bardzo mnie zdziwił. Nie spodziewałam się że ta książka aż tak na mnie wpłynie i że będzie taka super. Za to niezgodna była mega romantyczna i było dużo super akcji, byłam z niej bardzo zadowolona.
  4. Ulubiony aktor/piosenkarz?
    Od razu mówię, że nie mam ulubionego piosenkarza. Jednak aktorów na pewno znalazło by się trochę. Moją ulubioną aktorka jest Shaline Woodely. Zagrała cudownie w filmach "Gwiazd naszych wina", " Niezgodna" i "Cudownie tu i teraz". Jest genialną aktorką, uwielbiam ją.
  5. Jaka jest twoja ulubiona piosenka?
    Aktualnie te:
    Galantis - Peanut Butter Jelly
    John Newman - Come And Get It
    Kygo - Stole The Show feat. Parson JamesLouane - Avenir
  6. Twoje hobby oprócz blogowania.
    Robienie fryzur to moje ogromne hobby, sprawia mi to wielka przyjemność! Wiem, że to jest coś co raczej mi wychodzi!
  7. Masz zwierzę jeżeli tak to jakie?
    Mam mojego kochanego yorka Dżekusia ♥
  8. Czy masz jakiegoś idola w blogowaniu?
    Wszystko zaczęło się od Lucy, youtube i blog. Mimo tego, że już jest mnie aktywna, to mam do niej taki sentyment.

  9. Jakie jest twoje marzenie?
    Muzeum Harrego Pottera. Tak bardzo chcę tam jechać!
  10. Gdzie chciałabyś zamieszkać?
    Sama jeszcze nie wiem czy zostanę w Polsce. Do czasu kiedy będę chciała się wyprowadzić może jeszcze się dużo zmienić, oby się zmieniło. Na pewno nie wykreślam całkowicie Niemiec, bardzo je kocham i kto wie.
  11. Jaki jest twój cel blogowy? Wiadomo, prowadzić go coraz lepiej i zdobywać coraz więcej obserwatorów.

    To już wszystkie pytania. Jeśli macie jakieś pytania do mnie to oczywiście piszcie je w komentarzach :)

czwartek, 13 sierpnia 2015

Ideas on holidays

Wakacje, czas bez ograniczeń. Możecie zrobić co tylko Wam się podoba. Jednak są takie dni kiedy nie mamy co z sobą zrobić. Tak, ja to doskonale znam. Żeby nie było takich sytuacji, podam kilka pomysłów, na dni bez pomysłów.
  • Wyspać się
    Nie ma co się oszukiwać. Wiem, że Wam brakuje tego w roku szkolnym. Dlatego w wakacje wyśpijcie się za wszystkie czasy. Nie pożałujecie!
  • Iść na Koncert, imprezę albo festiwal
    Czas najwyższy by się wyluzować i zabalować. W końcu to są wakacje, trzeba to świętować. Warto iść na jakiś koncert czy imprezę i się po prostu dobrze bawić!
  • Czytać Książki!
    Mamy dwa miesiące wolnego. Myślę, że w tym czasie każdy powinien znaleźć czas na chociażby jedną książkę. Może nie każdy lubi czytać, jednak naprawdę warto.
  • Posprzątać pokój
    Co tu więcej mówić. W czystym pokoju od razu inaczej się funkcjonuje. Nie ma co tego przekładać na za tydzień. Jak już to zrobisz, bądź z siebie dumny.
  • Nocka z przyjaciółmi
    Przyjaźń jest bardzo ważna w naszym życiu, dlatego warto znaleźć dla swoich bratnich dusz chwilę na świetna zabawę, która może trwać podczas nocki.
  • Day hairstyles




    Dla osoby takiej jak ja, której pasją jest robienie fryzur, to świetny sposób na dzień, kiedy możemy spróbować zrobić fryzury na które nigdy nie mieliśmy czasu.
  • Exercise
    W czasie wakacji, warto czasem sobie poćwiczyć, nie koniecznie dla naszej sylwetki, ale i dla własnego samopoczucia.
  • Family days
    Nie zapominajmy oczywiście o rodzinie. Wybierzmy się z najbliższymi na spacer, basen albo rower. Obojętnie, byle miło spędzić czas.
  • Zadbać o siebie

    W roku szkolnym często nie ma czasu na pielęgnacje naszego ciała czy paznokci dlatego w wakacje dobrze jest znaleźć chwile na zadbanie o siebie.
  • Odkryty basen
    Idealny sposób na gorący dzień. Jeśli macie ogrodowy basen albo w waszych okolicach to skorzystajcie z niego koniecznie w gorące dni!To już wszystkie moje propozycje na wakacje. Wykorzystajcie je jak najlepiej możecie. Nie zmarnujcie tego czasu. Chętnie przeczytam wasze pomysły na wakacje.
     

sobota, 8 sierpnia 2015

Niezbędnik wakacyjny

Witajcie!
Tym razem całkiem wakacyjnie. Niektórzy może pomyślą sobie, że czemu tak późno, ale ja stwierdzam, że lepiej późno niż wcale. W końcu jeszcze cała prze długa, prze wspaniała polowa wakacji. Przedstawię Wam mój must have na lato. Niestety nie wstawię zdjęć zrobionych przez siebie, ponieważ mój kochany telefon jest w naprawie, a moim z moim starym nie ma co tracić czasu.
  • Okulary 
    Wakacyjny obowiązek. Trzeba chronić oczy przed promieniami słonecznymi. I też fajny dodatek wakacyjny.
    Reserved, 40 zł
  • Japonki albo sandały

    Dopóki jest okazja, warto nosić przewiewne buty. Czy japonki, czy sandały to idealne rozwiązanie na lato.
    Diverse, 10 zł
  • Strój kąpielowy
    Wiadomo, bez stroju nie ma wakacji. Rok temu kupiłam podobny w butiku. Ceny nie pamiętam.
  • Słuchawki
    Muzyka w lato jest czymś wspaniałym. Patrzysz, wszystko jest nudne, nijakie, wkładasz w uszy słuchawki i nagle wszystko ma sens, wszystko nabiera koloru.
    Sony białe, Ok. 50 zł
  • Selfie stick
    Świetny gadżet. Dosłownie taka trzecia ręka. Polecam kupno selfie sticka. W te wakacje szalał w moich rękach.
    Media Expert, 30 zł
  •  Spodenki i ogrodniczki 

    Najzwyklejsze jeansowe spodenki i ogrodniczki, to coś wspaniałego na lato.
    Ogrodniczki, New yorker, 130 zł
  • Trampki



    Trampki, wiadomo, do wszystkiego. Te lato jest zimniejsze niż zawsze, dlatego w tym roku nie obyłby się bez nich.
    Deichmann, 50 zł
  • Balsam do opalania
    Bardzo ważna rzecz na lato. Szczególnie na plażę, niektórym się wydaje, ze balsam do opalania jest nie ważny, jednak dla własnego zdrowia warto go używać.
    Rossmann, 10 zł
  • Plecak
    Hmm. Co ja bym bez niego zrobiła. Praktycznie zabieram go wszędzie, jest mały, pakowny i ładny. Czego chcieć więcej?
  • Tangle Teezer

    Co tu więcej mówić. Niezastąpiona. Jest ze mną wszędzie.
  • Wafle ryżowe musli
    W tym roku to mój ogromny hit. Są prze pyszne. Najlepsze wafle na świecie.
    Biedronka, 4 zł

    Myślę, że to już cała moja lista must have na wakacje 2015. A wasza lista jak wygląda?

środa, 5 sierpnia 2015

Papierowe miasta - racenzja filmu

Dziś kiedy piszę tego posta, byłam w kinie na "Papierowych miastach". Poszłam na ten film ponieważ jestem w trakcie czytania książki i stwierdziłam że muszę zobaczyć jego ekranizację. Od jakiegoś czasu czułam, że muszę coś zobaczyć co w jakiś sposób na mnie wpłynie, coś co może pokazałoby mi kim tak na prawdę chcę być. Do kina szłam z założeniem, że to będzie świetny film i się nie zawiodłam.
Jest to film o którym kiedyś nie powiedziałabym ŁAŁ. Zawsze te filmy Sci- Fi i Akcja. Tym razem coś innego. Dobra, wreszcie to powiem, pokochałam ten film. Niesamowicie na mnie wpłynął. Chciałabym posiadać kilka cech Margo tak jak i Q. Margo moim zdaniem była na prawdę niesamowita. Robiła co tylko chciała, była w stu procentach sobą, to było takie niesamowite. Była dla innych tajemnicą.
Quentin jest chłopakiem który właśnie kończy liceum. Ma pewne plany które myśli że go uszczęśliwią. Pewnej nocy wskakuje do jego pokoju przez okno Margo, która była dla niego zawsze cudem. Potrzebowała pomocy, by zemścić się na byłym i innych znajomych którzy ją zawiedli. Dla Quentina jest to najpiękniejsza noc w życiu. Myśli, że po tych przeżyciach wszystko się zmieni, jednak Margo nie przychodzi do szkoły. Zostawia wskazówki, dzięki którym Quentin wyrusza w podróż z przyjaciółmi. Przeżywa z nimi niesamowite chwile. Jednak gdy odnajduje ją, okazuje się, że te wskazówki nie były dla niego. Zostawiła je by się o nią nie martwić. I czy w Quentina życiu coś się zmieni ? Tego już sie dowiecie po obejrzeniu filmu.      

Film dał mi na pewno dużo do myślenia. Spodobało mi się to, że Margo nie żyła dla przyszłości, robiąc coś teraz nie myślała czy to jakoś wpłynie na jej przyszłość. Uważam, że postacie są idealnie dobrane, sam niecodzienny wygląd Cary dobrze przedstawia niesamowitą Margo. Q zagrał bardzo dobrze swoją rolę, pewnego i zakochanego chłopaka. Bardzo mi się podobali też przyjaciele Quentina, którzy w niezwykły sposób poświęcili się by pomóc przyjacielowi. Tacy kumple to wielki skarb. Quentin pokazał, że warto walczyć zarówno o ludzi jak i nasze  marzenia.                            

Zdecydowanie polecam ten film. Dostarczył mi tej energi której potrzebowałam. Na pewno jak już będzie dostępny w sieci ten film to nie raz go obejrzę. Przyznam, że trochę się zawiodłam końcówką. Myślę, że koniec filmu powinien powalić na kolana, jednak w tym filmie było odwrotnie. Początek filmu i cała ich podróż była niesamowita. Przez 99% filmu się uśmiechałam, co dobrze o nim świadczy. Z chęcią poszłabym jeszcze raz na ten film. Już nie mogę się doczekać kiedy znowu go zobaczę. Napiszcie czy byliście na ekranizacji tego nasamowitego filmu, czy może się wybieracie?

niedziela, 2 sierpnia 2015

Gimnazjum - jest czego się bać?

Hejka!
Dziś post niestety o szkole. Ostatni czytając posta Klaudii uświadomiłam sobie, że to już połowa wakacji. Klaudia pisała coś o serii Back to school. Do końca wakacji został aż miesiąc, jednak trzeba już zacząć przygotowywać co niektóre rzeczy do szkoły. Chyba jak większość lubię takie rzeczy, jednak w tym roku mam 100% niechęć do myślenia o tym a co dopiero realizowanie. Oczywiście seria Back to school na moim kanale także się pojawi. Ja zawsze uwielbiałam takie filmiki i posty dlatego na moim blogu nie obyłoby się bez tego, ale jeszcze trochę poczekajmy, na razie o tym nie myślmy, są przecież jeszcze Wakacje!
Przechodząc do tematyki dzisiejszego posta, opowiem trochę o gimnazjum, będzie to post skierowany głównie do osób zaczynających ten poziom. Pewnie nie jednych nurtuje to, jak to będzie. Kiedy ja szłam do gimnazjum, byłam z założeniem, że wszyscy tam robią z siebie dorosłych, oczywiście temat palenia, jarania, brania, bla bla bla. To był taki wielki znak zapytania. Czy to są plotki, czy może prawda.
Oczywiście, że są osoby które palą czy biorą narkotyki. ale czy to w jakiś sposób przeszkadza? Nie, kompletnie. Ja mam swój rozum i wiem czego chcę. Każdy ma swój rozum i jedni chcą się truć, drugich tak jak mnie to nie kręci. Po prostu nie zwracam na takie rzeczy uwagi, i tyle. Jestem jakby do tego przyzwyczajona, oczywiście tego nie popieram, ale jestem świadoma, że takie coś było, jest i będzie.
Ja bałam się, że ktoś mnie będzie do tego namawiał, że ulegnę, mimo tego, że wiem, że mam bardzo silą wolę. Teraz nawet o tym nie myślę, bo wiem, że tak nie jest. Nie spotkałam się z takim czymś żeby ktoś na przykład namawiał do palenia, albo wmuszał coś.

Jeśli chodzi o samą naukę, to jest to okres, kiedy trzeba się wziąć i uczyć się systematycznie. Ja niestety nie z każdego przedmiotu się tak uczyłam. Wiem, że mam wiele zaległości z pierwszej klasy. Nie pamiętam jak to było z moją nauka na początku, ale z tego co moja mama mówi to kompletnie nie miałam chęci do nauki. Nie uczyłam się systematyczni. Trzeba było mi powiedzieć"idź się uczyć", bo sama nie mogła. To był dla mnie bardzo ciężki okres, taki okres przejściowy, z ziemi na kosmos. To nie jest tak, że jak nie uczysz się systematycznie to się to po tobie przelewa. Nauczyciele na początku na każdej lekcji pytają, z angielskiego praktycznie na każdej lekcji miałam kartkówkę z słówek. I to było dobre, bo w ten sposób przystosowali nas do systematycznej nauki.
Pierwsza klasa była mega ciężka, poznawanie nauczycieli, ich systemu nauczania. No po prostu kompletna zmiana klimatu, przejście z podstawówki, gdzie przebywało się z siedmiolatkami, do gimnazjum gdzie trzeba zmienić już trochę podejście do tego wszystkiego. Bardzo ważna w gimnazjum jest dojrzałość, to jak podchodzisz do sprawy, jak się zachowujesz. Wiem, że nauczyciele oczekują od nas 100% dojrzałości, i ja to rozumiem. Bo zabawy z podstawówki, jakieś krzyki, skakanie, latanie, to już nie jest fajne w gimnazjum. Może to się wydaje super, ale to jest jedynie denerwujące. Dlatego ja nie lubię pierwszego semestru, kiedy pierwsze klasy są dość denerwujące. Wiem, że sama kiedyś taka byłam, ale wiem, że to nie było fajne. Od samego początku w tej szkole było mówione o testach w trzecich klasach, których nie rozumiem. One maja dać nam wiele na przyszłość, jednak nie świadczą o tym kim jesteśmy i jak inteligentni jesteśmy. No ale cóż, taki jest system, nauczyciele tego nie wymyślili, oni nam tylko w tym pomagają.
Przechodząc do drugiej klasy, jeśli chodzi o nauczycieli, zmieniło się totalnie ich podejście do nas, na lepsze. Jednak to ile mieliśmy do nauki o wiele się pogorszyło. Nauki było tyle, że nie raz siedziałam od 16 do 24 ucząc się, był nawet taki okres, że było tak codziennie, a mianowicie w ostatnie trzy, cztery miesiące. Ten okres był niesamowicie ciężki, nie dało się na wszystko nauczyć, odrobić wszystkich zadań, bo doba była z krótka. Rekord w sprawdzianach jednego dnia to chyba 7 na 3 możliwe. No ale wiadomo, pod koniec roku trzeba było się postarać.
Odpowiadając na tytułowe pytanie czy jest czego się bać, raczej nie, bo to wszystko jest do przejścia, może nie jest lekko, ale w miedzy czasie jest na prawdę fajnie, na przykład w pierwszej klasie mieliśmy zorganizowaną nockę w szkole która była super rozrywką dla nas. Bardzo także podoba mi się w-f. Razem z klasa wybiera się, co by się chciało najwięcej trenować, moja klasa wybrała siatkówkę z czego jestem bardzo zadowolona. W-f już nie jest na pewno tak nudny jak w podstawówce. Może nie jest to jakiś najlepszy okres w moim życiu, jednak nie jest on znienawidzony przeze mnie. Po prostu jest bo jest.
Mnie teraz najbardziej ciekawi, jak będzie w trzeciej klasie, czy testy zawładną moim życiem. Mam nadzieje, że nie do końca.
Myślę, że rozwiałam wasze wątpliwości. Pamiętajcie, że to jest mały skrawek życia, w którym raczej nic nadzwyczajnego się nie wydarzy, to trzeba po prostu przeżyć.
A TERAZ BUM... POWRÓT DO WAKACJI :D